wtorek, 12 marca 2013

Naklejki Donegal

Cześć :) 

Przedstawiam Wam naklejki na paznokcie marki Donegal. Przyznaje się, dotąd nigdy wcześniej nie używałam takich "wynalazków". Jeśli macie chęć obejrzenia moich pierwszych zdobień za pomocą naklejek do zapraszam do dalszej części notki. 


Opis produktu : 
Ozdoby do naklejania na naturalne oraz sztuczne paznokcie o bardzo modnym designie.
Naklejki wykonane są z cieniutkiej folii, która dopasowuje się idealnie do kształtu paznokcia. Naklejki charakteryzują się wygodą aplikacji i trwałością wykonania.
Przed przyklejeniem ozdoby należy dokładnie odtłuścić paznokieć, następnie wysuszyć powierzchnię paznokcia. W zestawie znajduje się 10 naklejek w 5 różnych rozmiarach.



Moja opinia : 

W zestawie znajduje się 10 naklejek w 5 różnych rozmiarach. Naklejki nałożone na paznokcie po bokach idealnie są dopasowane, nie ma zostawionej pustej przestrzeni. 
Aplikacja naklejek moim zdaniem ciężka. Mimo, że naklejki idealnie pasują po bokach to czubek niestety trzeba przyciąć bo jest za długi. No i tu zaczyna się problem. Naklejka, która jest przycięta łatwo się kruszy i rozrywa, trzeba naprawdę bardzo uważać żeby się nie rozleciała na małe kawałeczki :) 
Trzeba również pamiętać aby bardzo dobrze docisnąć naklejkę do paznokcia następnie wystarczy pokryć ją bezbarwnym lakierem.
Wzorek jak dla mnie najlepiej prezentuje się na czarnym lakierze.
Zmywanie naklejek jest podobne do zmywania brokatu z paznokci - czyli cholernie trudno.

Po przetestowaniu naklejek stwierdzam, że efekt jest naprawdę fajny i bardzo chętnie przetestuje inne naklejki.

PS. Na pierwszym zdjęciu, niestety za słabo przycisnęłam naklejkę i efekt nie do końca mi się podoba :) 

Cena : 4,19 zł
Dostępność: tutaj możecie je znaleźć <klik>


32 komentarze

  1. nie używałam ale efekt fajny ;)
    natomiast nie miałabym cierpliwości i podziwiam Twoją ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam już te naklejki w akcji i bardzo mi się podobają, mam na nie wielką chęć :) Na razie zamówiłam sobie inne przy okazji zakupów w Minti, mam nadzieję , że będą wyglądać równie fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie to wygląda! Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi sie podobają, szczególnie jako akcent na jednym paznokciu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wooow! Świetnie to wygląda! :) Pazury z pazurem takie ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda bardzo ładnie. Szkoda, że naklejki są problemowe przy zdejmowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo fajna rzecz takie naklejki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Efekt jest ekstra, rozejrzę się za nimi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny efekt, nie spodziewałam się takich rezultatów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wyglądają całkiem ciekawie, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  11. masz śliczny kształt paznokci! podoba mi się bardzo na czarnych paznokciach ta naklejka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo ładnie wygląda ta siateczka :) i cena też nie za droga :)

    OdpowiedzUsuń
  13. podoba mi się efekt, ciekawe urozmaicenie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam. Chciałabym zaprasić Cię na "Książeczki synka i córeczki" oraz na "Babylandię" na dwie zabawy, w obu do wygrania ciekawe książki, ale nie tylko, bo jest również kilka sztuk biżuterii hand-made i drobiazgów do tworzenia biżuterii :) Nie chce narażać się wklejając bezpośrednio linki, ale jeżeli byłabyś zainteresowana to blogi znajdziesz w moim profilu :) Może miałabyś ochotę wziąć udział? Nie żebym namawiała, po prostu polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląda nawet fajnie, ale takie naklejki nie dla mnie ;P

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie spodziewałam się takiego efektu po naklejkach, super!

    OdpowiedzUsuń
  18. Wygląda super, potrafisz to zrobić precyzyjnie mimo, że naklejki nie są idealne.
    W obu przypadkach wyglądają pięknie.
    Pozdrawiam Maya

    OdpowiedzUsuń
  19. Efekt bardzo fajny, widziałam też że są takie stempelki :) zapraszam do mnie na bloga i zachęcam do polubienie na FB :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarz. Na pewno odwdzięczę się tym samym.
:*

© Patishq Blog
Maira Gall