czwartek, 10 października 2013

Rapid ruby


Jesień zadomowiła się na dobre ale nie ma co narzekać bo przecież mamy bardzo ładną tą jesień. Już od kilku dni słoneczko ładnie grzeje a poranki nie należą do najzimniejszych.

Dla mnie jest to taka pora roku, kiedy na moich paznokciach królują stonowane, mało szalone i raczej ciemne barwy. Uwielbiam czerwień i wszystkie jego odcienie i dlatego jest to czas gdy dla moich paznokci zarezerwowane są burgundy, wiśnie, bordo czy też karminowy. Lubie takie kolory- są mega kobiece, ponadczasowe i świetnie się w nich czuje.

Bohaterem dzisiejszego wpisu jest piękny Rapid Ruby 320 z Rimmela.


To co widzicie na zdjęciach to tylko jedna warstwa więc jest bardzo dobrze. Świetnie pokrywa płytkę paznokciową już po nałożeniu pierwszej warstwy. Nie widzę konieczności nakładania dodatkowej warstwy lakieru utwardzającego czy nabłyszczającego. Lakier sam w sobie ładnie błyszczy a trwałość lakieru jest na 5+. Mam go na paznokciach już 5 dzień a na czubkach widoczny jest starty lakier, nie odpryskuje płatami. 
Ekspresowo schnie. Lakier nie odbarwił mi paznokci. Były same plusy a teraz czas na minusy. Pędzelek niby jest dobrze wyprofilowany pod względem kształtu ale niestety jest poszarpany co utrudnia równe dojechanie do skórek. Tak czy inaczej skusze się na inne odcienie serii 60 seconds.



niedziela, 6 października 2013

Parę słów o ulubionym mazidle...


O kosmetykach z Tołpy pisałam już tutaj <klik> i tutaj < klik>. Tak jak już wcześniej wspominałam, kosmetyki przetestowały dwie najbliższe mi kobitki czyli mama z babcią. Dzisiaj przedstawię moją opinie na temat odnawiającego mleczka regenerującego.


Odnawiające mleczko regenerujące. Tołpa: dermo body, nova. 

Czego możemy się spodziewać?
Odnawia i regeneruje skórę, złuszcza warstwę rogową naskórka o 20%. Silnie nawilża i zmniejsza utratę wody z naskórka o 46% zaraz po zastosowaniu. Eliminuje szorstkość i wygładza nierówności. Wzmacnia skórę, przywraca jej prawidłową jędrność i zwiększa elastyczność o 12%. Poprawia koloryt skóry, przywraca jej promienny wygląd i witalność.



Moje spostrzeżenia

W mleczku zakochałam się od pierwszego użycia. Przyznaje się... mleczka, balsamy i rożne specyfiki tego typu zalegają u mnie w szafkach. Lenia mam ogromnego, żeby codziennie się smarować. Zazwyczaj stosowałam takie kosmetyki w sytuacjach kiedy moja skóra na prawdę tego wymagała. Z tym mleczkiem zupełnie mi się to zmieniło. Smaruje się teraz codziennie na noc i nawet to polubiłam :) 

Mleczko znajduje się w kartonowym pudełeczku na którym zarówno w środku i na zewnątrz umieszczone są przydatne informacje oraz ciekawostki dotyczące pielęgancji skóry. 

Opakowanie jak najbardziej na plus. Wygodne i solidne. Pompka bardzo przydatna rzecz. Uwielbiam takie dozowniki. 

Kolejnym ogromnym plusem jest konsystencja. Nielejąca się ani gęsta. Świetnie rozsmarowuje się na skórze. Szybko się wchłania, nie zostawia nieprzyjemnego filmu. Mleczko posiada migoczące drobinki, nie są one nachalne. Trzeba się dobrze przyjrzeć żeby je zobaczyć. 

Zapach niezwykle przyjemny. Jeszcze się z tak przyjemnym zapachem nie spotkałam. Pozostaje na ciele przez dłuższą chwile. 

A teraz najważniejsza część recenzji: zalety pielęgnacyjne. Pierwsza i zarazem najważniejsza to złuszczanie starego naskórka. Mleczko dobrze sobie radzi z regeneracją skóry. Skóra już od pierwszych dni używania kosmetyku stała się delikatniejsza i gładsza. Widać różnice i to ogromną. Świetnie nawilża i odżywia skórę, nie mam już problemu z przesuszoną skórą. 
Koloryt skóry jest wyrównany. 

Jednym słowem ideał ;)

Cena: ok. 45 zł



_ _ _

Kosmetyk do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.










Jakie jest Wasze ulubione mazidełko do ciała ? 

sobota, 5 października 2013

Przedwczorajsza główna należała do mnie + testowanie z Canpol babies


Znacie portal bangla.pl ? Jeśli nie to serdecznie polecam kliknąć w ten link. Jest to mój ulubiony portal z prawdziwymi opiniami i zdjęciami produktów. Bywam tam bardzo często, takie moje małe uzależnienie ;)

Przeważnie codziennie na stronie głównej umieszczane są zdjęcia użytkowników. Przedwczoraj właśnie ten zaszczyt spotkał mnie. Jest to już mój trzeci raz kiedy to moje zdjęcie znajduje się na głównej.



Mam dla Was jeszcze małe info. Na bangla.pl właśnie trwa akcja z firmą Canpol babies. Produkty, które można zgarnąć do przetestowania skierowane są do karmiących mam oraz przyszłych mam.

Do rozdania jest aż:

1) 200 opakowań wkładek laktacyjnych z Aloe Vera
2) 30 zestawów w których znajdują się: 
     - 2 opakowania wielorazowych, siateczkowych majtek poporodowych rozmiar L/XL               (komfortowe również dla pań o mniejszych rozmiarach)
     - 2 opakowania wysokochłonnych podkładów poporodowych
     - 1 opakowanie wkładek laktacyjnych EasyStart AloeVera




wtorek, 1 października 2013

Małe zakupy + lakierowy koszmarek


Hej ho ! Dawno nie było zakupowego postu. Ale jest tego powód i to nie byle jaki: oszczędność = mniej zakupów. Dwa miesiące totalnego postu od zakupów. Wyszło mi to na dobre, przynajmniej zużyłam trochę kosmetyków, które zalegały w szafkach i na półkach :)

- Lakier Rimmel 320 Ripid Ruby ( od dawna marzył mi się taki odcień czerwieni )
- Krem brązujący z Ziaji ( przyda mi się nieco kolorku na mej trupio bladej twarzy )
- kremik z Eveline
- odżywka Intensive Repair z Dove



A teraz mały dodatek. Która z Was zna te uczucie kiedy pozornie wyschnięty lakier zamienia się w mniej więcej takie coś ???

Tak szczerze, to mi się zdarza takie coś bardzo rzadko ale to co dzisiaj zobaczyłam na moich paznokciach to totalna katastrofa hehe.
Mój ulubiony top coat przyspieszający wysychanie lakieru z Sally Hansen się skończył, wiec sięgnęłam w czeluście mojej szafki. Zobaczyłam zapomniany i prawie nieużywany spray przyspieszający wysychanie z Avonu. Odczekałam 20 minut po czym poszłam spać. Tak to się kończy jak się idzie spać z niby wyschniętym lakierem.



© Patishq Blog
Maira Gall